Napięciowy ból pleców

Jednym z ważnych czynników podnoszących ryzyko choroby kręgosłupa jest stres i niestabilność emocjonalna.

O znaczeniu kompulsywnego, chorobliwego niepokoju, natrętnych myśli, depresji oraz złości dla naszego zdrowia pisze między innymi Dawid Goleman w książce pt. Inteligencja emocjonalna. W powyższej pracy przytacza wyniki badań, które wskazują, iż negatywne emocje powodują wzrost ryzyka zachorowania na serce, kręgosłup bądź raka, w większym nawet stopniu niż np. palenie papierosów. Jednocześnie naukowcy na uniwersytecie w Ulm potwierdzają patogenny wpływ stresu na układ mięśniowo – powięziowy, skrócenie i zesztywnienie powięzi oraz pobudzenie receptorów bólowych, w wyniku działania na nią hormonów stresu (katecholaminy, kortyzol). 

Znane są nam opowiadania pacjentów, którzy przychodzą do ortopedy z uciążliwym bólem pleców który, po zrobieniu badań obrazowych, nie znajdując w kręgosłupie zmian degeneracyjnych ani w obrębie dysków, ani w obrębie elementów kostnych, sugeruje, że ból pacjenta jest wynikiem depresji bądź przygnębienia, czyli ma podłoże psychogenne. Oczywiście może się tak zdarzyć, szczególnie u pacjentów z bólem przewlekłym kręgosłupa, który pojawił się w wyniku niewłaściwie leczonej dyskopatii. W takim przypadku dochodzi do zmian w obrębie ośrodkowego układu nerwowego i zjawiska sensytyzacji bólu, co oznacza, że pacjent odczuwa ból nawet jeśli zniknął mechaniczny czynnik, który go spowodował. Dlatego ważne jest żeby zdawać sobie sprawę, że nasilenie bólu nie jest wprost proporcjonalne do rozmiaru czynnika, który go wywołuje. Znaczy to, ża zapalenie blaszki granicznej dysku, które jest dopiero początkiem choroby degeneracyjnej dysku w pierwszych dniach, kiedy stan zapalny jest nasilony, może dać tak samo silny ból jak duża przepuklina. Przy dużej sensytyzacji OUN nawet najlżejszy dotyk może być odczuwany jako bolesny. W każdym przypadku jednakże jest to ból realnie odczuwany przez pacjenta i wymaga leczenia.

Jak pokazują badania, najczęstszą przyczyną bólu pleców, nie jest dyskopatia, ale zaburzenia napięciowe oraz punkty spustowe, które powstają w wyniku niewłaściwego odżywienia powięzi oraz mięśni co może być efektem szeroko rozumianego stresu, ale również złych nawyków ruchowych, niewłaściwej diety, braku witamin i minerałów,  wielogodzinnej, siedzącej pracy, braku aktywności ruchowej itd. Jak pisze Clair Davies w książce „Terapia punktów spustowych…” : „Mięśnie lubią ciężko pracować przez krótki czas, a następnie całkowicie odpocząć” dlatego każda czynność wykonywana przez długi czas, codziennie powtarzane drobne ruchy (np. podczas posługiwania się myszką lub częstego odwracania głowy w kierunku ekranu, noszenia torebki na jednym ramieniu lub ciężkich zakupów, spanie bez stabilnego podparcia głowy itd) powoduje przeciążenia mięśni, powstanie punktów spustowych a następnie ból, często trudny do zdiagnozowania ze względu na zjawisko bólu rzutowanego, który pojawia się w innym miejscu niż jego źródło (dobrym przykładem są bóle głowy, których częstą przyczyną jest napięcie i złe odżywienie mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego, czworobocznego oraz mięśni pochyłych.)

Jak odróżnić ból napięciowy od bólu spowodowanego dyskopatią? Ból napięciowy najczęściej jest bólem rozlanym, czyli jest odczuwany na pewnym obszarze a nie w konkretnym miejscu. W przeciwieństwie do bólu, który występuje w przypadku dyskopatii, nie jest to ból ostry i nagły, ale taki który rozwija się i wzrasta przez pewien czas. Na początku może być odczuwany jako napięcie, pieczenie, drętwienie lub po prostu dyskomfort. Nie leczony może zamienić się w ból stały, trudny do zniesienia, a nawet uniemożliwić codzienną aktywność. Najczęściej oprócz bólu pojawia się mniejsze lub większe ograniczenie ruchomości. Jeżeli dojdzie do stanu zapalnego powięzi ból może stać się ostry i nie do zniesienia, do tego stopnia, że podobnie jak w dyskopatii, pojawi się problem z poruszaniem się, szczególnie wstawaniem z łóżka, bądź z krzesła. W odróżnieniu od bólu będącego wynikiem przepukliny, dyskomfort wynikający z zapalenia powięzi narasta w nocy i maleje podczas aktywności.  

Co z takim bólem zrobić? Poniżej przytaczam fragment książki Leona Chaitowa „Masaż leczniczy-bóle dolnego odcinka kręgosłupa i miednicy”:

„Dolegliwości kręgosłupa są często spowodowane dysfunkcjami mięśni przykręgosłupowych lub pozostałych mięśni grzbietu (Cooper 1993). W wielu z takich przypadków zastosowanie masażu może poprawić funkcję układu mięśniowego, co potwierdzają wyniki badań (Cherkin i wsp. 2001)”

„Wyniki badań wskazują na lepsze efekty masażu niż placebo, terapii rozluźniającej, akupunktury i edukacji w zakresie autoterapii, gorsze natomiast w porównaniu z manipulacjami, shiatsu, przezskórną stymulacją nerwów, a brak różnic w stosunku do efektów uzyskiwanych przy leczeniu gorsetami i kinezyterapią.”

Leczenie napięciowego bólu pleców polega przede wszystkim na znalezieniu i eliminacji szkodliwych nawyków i czynności, czasami konieczne jest zrezygnowanie lub ograniczenie na czas rehabilitacji  aktywności sportowej. Masaż leczniczy pomoże w eliminacji punktów spustowych i odżywieniu mięśni i powięzi. Wskazane jest stosowanie technik relaksacyjnych oraz ćwiczenia lecznicze. Brak efektów leczenia może być spowodowany występowaniem nadmiernego stresu, niedowitaminizowaniem ( szczególnie brak witamin z grupy B, witaminy C i D oraz żelaza), jak również spożywaniem nadmiernej ilości alkoholu, kofeiny oraz paleniem papierosów, które to substancje powodują utratę witamin i innych substancji odżywczych.

Bibliografia: 
„Masaż leczniczy – bóle dolnego odcinka kręgosłupa i miednicy” – Leon Chaitow
„Terapia Punktów Spustowych” – Clair Davies
„Inteligencja emocjonalna”  – Daniel Golemann
„Kręgosłup w stresie” – dr Andrzej Rakowski

więcej informacji znajdziesz  na www .gabinetsurya.eu.

1 Comment

  1. Miałam taki przypadek. Gdy dowiedziałam się, że straciłam pracę na drugi dzień nie wstałam z łóżka przez okropny ból pleców. Tydzień urlopu. Dyskopatia. Oto co psychika może zrobić z ciałem.

Leave A Reply

Navigate