Z gabinetu fizjoterapeuty czyli jak oddech łączy się z refluksem.

Pewnego dnia, młoda kobieta, około 30 letnia, zgłosiła się do mnie w związku z utrzymującym się od kilku miesięcy refluksem. Z rozmowy wynikało, że od wielu lat utrzymywała zdrową dietę, unikała cukru i węglowodanów, niezdrowych tłuszczów, nie nadużywała alkoholu i nie paliła papierosów. Dużo pracowała, ale lubiła swoją pracę, lubiła jeździć na rowerze, czasami biegała, ale niezbyt często. Nie narzekała z powodu innych dolegliwości. Oprócz bezsenności objawiającej się tym, że łatwo wybudzała się w nocy, a potem długo nie mogła zasnąć i refluksu, nie miała żadnych objawów chorobowych. Kobieta szczupła, wrażliwa, bezdzietna, zamężna.

Skąd ten refluks?

Wcześniej, na wniosek lekarza, zrobiła badanie przełyku, które nie wykazało żadnych nadżerek, również stan żołądka był dobry. Przez jakiś czas, za poradą lekarza, brała leki IPP (inhibitory pompy protonowej) obniżające kwasowość żołądka, ale ponieważ przeczytała, że w dłuższym okresie czasu mogą pogarszać stan układu pokarmowego odstawiła je i pozostała przy lekkostrawnej diecie. Refluks, mimo właściwego odżywiania się, utrzymywał się.

Z rozmowy dowiedziałam się, że przez dłuższy czas była obciążona opieką nad Jej ukochaną, ciężko chorą ciotką, potem przeżyła głęboko jej śmierć. Niewątpliwie był to duży stres psychiczny i fizyczny, który towarzyszył jej przez kilka lat. Kilka miesięcy po śmierci ciotki pojawił się refluks. Zależność między chorobami żołądka: refluksem, wrzodami żołądka i stresem jest dobrze medycynie znana. Wspaniale, mechanizm powstawania zaburzeń gastrycznych w wyniku przedłużającego się stresu i podwyższonego poziomu kortyzolu, opisał dr Robert M. Sapolsky w książce:
” Dlaczego zebry nie mają wrzodów?”

Przeprowadzając badanie, podczas oglądania jej sylwetki zauważyłam pod lewym żebrem lekkie wgłębienie. Tkanka w lewym podżebrzu była gęsta i zablokowana. Ciało lekko zrotowane i pochylone w lewą stronę, ale bez zmian w krzywiznach kręgosłupa. Zmiany w napięciu tkanek miękkich spowodowały lekką rotację miednicy.

Osteopatyczne badanie przepony pokazało dysfunkcję wdechową po lewej stronie. Ponadto zauważyłam tzw. oddech paradoksalny, czyli brzuch przy wdechu zamiast unosić, zapadał się. Oddychała głównie górnym torem oddechowym, co oznacza, że w czasie oddechu unosiły się jej ramiona, obojczyki i żebra ażeby zwiększyć powierzchnię respiracyjną płuc, przepona pozostawała sztywna i napięta. Prawdopodobnie od dawna jej oddech był płytki i nieregularny. Brzuch był napięty i lekko bolesny w palpacji. Stresujące wydarzenia związane z chorobą i śmiercią ciotki pogłębiły dysfunkcję przepony i doprowadziły do objawów chorobowych w postaci refluksu. Emocje zamknięte w brzuchu. Wiedziałam już co trzeba zrobić w pierwszej kolejności. Przede wszystkim zająć się trzeba oddechem i przeponą, dopiero potem pracować z przełykiem i żołądkiem.

Dlaczego? Co ma wspólnego przepona z refluksem?

Przełyk, aby dostać się do jamy brzusznej i żołądka, przechodzi przez przeponę na wysokości 10 kręgu piersiowego. Mniej więcej na tej wysokości znajduje się zwieracz przełyku (ang. lower esophageal sphincter LES), którego praca zależy od właściwej pracy nerwu błędnego, ph żołądka (produkcja gastryny, motyliny), ale również od odnóg przepony, których włókna łączą się ze zwieraczem przełyku wzmacniając jego działanie. Ponadto odnogi przepony leżą w bezpośredniej bliskości przyczepów mięśni biodrowo – lędźwiowych, które są jednym z mięśni silnie reagujących na stres. Zwiększone napięcie tych mięśni będzie wpływało również na odnogi przepony. U pacjentki mięsień ten, po lewej stronie, nie był skrócony, nie występował też ból kręgosłupa lędźwiowego, ale zdecydowanie, był bolesny podczas badania palpacyjnego.

Nie należy zapominać o nerwach błędnych, prawym i lewym, ponieważ obydwa wchodzą wraz z przełykiem do jamy brzusznej przez otwór przepony. W wyniku niewłaściwej pracy przepony, jej podwyższonego napięcia i sztywności może dochodzić do podrażnienia wyżej wymienionych nerwów, które unerwiają przełyk oraz żołądek przywspółczulnie i kontrolują pracę dolnego zwieracza przełyku. Teraz mamy pełny obraz problemu z refluksem.

Podczas terapii, przede wszystkim nauczyłam pacjentkę poprawnego oddychania oraz wytłumaczyłam na jak wiele funkcji wpływa przepona i jej właściwa mobilność.
Pokazałam również zależność między właściwym oddychaniem i pracą przepony a kondycją nerwu błędnego (osobom, które chciałaby pogłębić swoją wiedzę na ten temat polecam min. książkę dr Navaza Habiba: „Jak właściwie stymulować nerw błędny”) Zaleciłam ćwiczenia oddechowe do domu, a także ćwiczenia relaksacyjne.
Wykonałam również techniki osteopatyczne uwalniające restrykcję oddechową przepony po lewej stronie, jak również mobilizacje wykonywane w przypadku refluksu. Pokazałam pacjentce ćwiczenie, które powinna wykonywać tuż po zjedzeniu posiłku, aby zapobiec pojawieniu się refluksu. Na koniec porozmawiałyśmy również o emocjach i o tym jak ważne jest żeby wypłakać ból po stracie bliskiej osoby. Dałam zalecenia co do suplementów, które łagodzą stan zapalny w przewodzie pokarmowym.

Już pierwszy zabieg przyniósł pacjentce dużą ulgę. Ból i refluks znikł w 80 %. Jednocześnie pacjentka była uradowana i zaskoczona bo, jak powiedziała, na nowo odkryła oddech i to, jak przyjemne jest oddychanie pełną piersią (choć ja powiedziałbym „pełnym brzuchem” 🙂 Zaczęła również stosować zalecone jej techniki relaksacyjne, ćwiczenie oraz suplementy. Po 5 zabiegach refluks zupełnie minął.

To był stosunkowo łatwy przypadek, pacjenta była młoda, jej organizm silny i względnie zdrowy. stosująca od kilku lat zdrową dietę i dbająca o siebie. Była żywotnie zainteresowana tym, żeby wyzdrowieć, od pierwszego zabiegu stosowała wszystkie moje zalecenia dotyczące ćwiczeń oddechowych, relaksacyjnych, suplementacji, dlatego jej organizm tak szybko zareagował.

Och! Gdyby więcej było takich świadomych, zaangażowanych w proces leczenia, pacjentów, praca fizjoterapeuty byłaby znacznie łatwiejsza a sama terapia trwałaby znacznie krócej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Poprzedni wpis
Z gabinetu fizjoterapeuty czyli historia wielkiej blizny na brzuchu.
Następny wpis
Nerw błędny – wstęp

Inne artykuły